Kilka dni temu przyszła do mnie siostra i pokazywała mi jakąś aplikację, krzycząc, że koniecznie muszę to zobaczyć. Dobre trzy razy ją zbyłam, bo myślałam, że chodzi o kolejną grę albo kompletnie bezużyteczny program. Dopiero kiedy usiadła koło mnie i zaczęła zadawać pytania, gdzie była, a gdzie nie, zainteresowałam się. Odwróciła ekran w moją stronę i moim oczom ukazała się szara mapa świata z niektórymi państwami zaznaczonymi na pomarańczowo. Po chwili sama ją ściągnęłam i zaczęłam się bawić.
Chcecie dowiedzieć się o co właściwie chodzi? Zapraszam do rozwinięcia!
Aplikacja "been" wizualizuje odwiedzone przez nas państwa poprzez listę (również dla danego kontynentu) oraz mapę. Pokazuje nam ile procent świata, Stanów Zjednoczonych lub danego kontynentu już widzieliśmy. Wiadomo, że procenty nie będą dokładne, gdyż cała aplikacja nie jest, a wszystko dlatego, że ograniczona jest jedynie do krajów. Mimo wszystko sama aplikacja bardzo mi się podoba. Jest przejrzysta i łatwa w użytku.
Dostępna jest zarówno na iOS jak i Androida.
Na początku widzimy pustą mapą, bez żadnych danych. Naciskamy więc na "+" w lewym górnym rogu i wybieramy kraje w których już byliśmy.
Na dole obok "świata" mamy także flagę Stanów Zjednoczonych. Ta mapa z kolei pozwala nam na zaznaczenie stanów, które już odwiedziliśmy.
Kiedy zaznaczymy już wszystko, wrócimy do głównej mapy świata, i naciśniemy na jakikolwiek kraj, ukażą nam się o nim informacje prosto z Wikipedii.
Poza tym naszymi podróżami możemy pochwalić się także znajomym. Wystarczy udostępnić ją w wiadomości, mailu, na Facebooku, Messengerze, Instagramie czy Twitterze. To już Wasz wybór.
Chcecie zobaczyć wszystko w 3D? To proste. Wystarczy jedynie nacisnąć na znaczek "3D" obok procentów zwiedzonego świata.
Jak ktoś byłby ciekawy, tak prezentuje się moja mapa Ziemii.
Pochwalcie się, gdzie już byliście!


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz